Nazajutrz przez las, przez gęstą dąbrowę.

Jechali swaty do leśnika chaty,

Ale bogato przybrani i strojno,

Na pięknych koniach. Za nimi szły wozy.

Wieźli dla ojca i dla przyszłéj żony

Bogate dary i piękne ubiory.

Witol ich posłał. Stanęli przed domom.

Szedł ojciec ku nim i oczóm nie wierzył.

— Witol nas, Pan nasz, do ciebie przysyła,

On twoją córkę, Romussę, pokochał.