— Nie — rzekł najstarszy smerda Witolowy. —
Na dowód chęci dary wam przysyła.
Dobrem je sercem przyjmijcie od niego.
Jutro wóz zajdzie, jutro keleweże
Górkę na zamek u Niemna powiezie,
I zięć wam za nią, jak chcecie, zapłaci. —
Ojciec i matka w zadumieniu stali,
Jakby im szczęście tak wielkie się śniło.
Już Witolowe swaty odjechali,
A oni jeszcze do siebie nie przyszli;