Z niego na twojéj ziemi się rozmnożył?

Czy nie masz więcéj piorunu w twém ręku?

Lepszego, niż ja, twojéj zemsty posła? —

Mówił, a lice Perkuna pałało,

I oczy jego, jak zarzewie krwawe,

Coraz błyszczały pod chmurną powieką;

Mówił, a ręka Boga się wznosiła

I drżała długo, aż z niéj piorun błysnął.

Warpelis łoskot po niebach roztoczył,

A w błyskawicy ponad Niemna brzegiem