Czemuż ja z tobą polecieć nie mogę

Do wschodniéj ziemi, ojców waszych kraju?! —

— O matko! — rzekł duch — dawniéj ku wschodowi,

Jakby ku szczęściu, poglądałem chciwie;

Teraz powoli jadę, patrzę w ziemię,

Bom cóś drogiego na ziemi zostawił. —

— Żal tobie świata? nie płacz go591, mój synu!

Żal skarbów lobie? tam ich nie potrzeba.

Żal może sławy? pójdzie ona z tobą. —

— O matko! nie żal mi świata i życia,