Potém mu rzekła: — Zaczekaj w tym gaju.

Nim się trzy razy słońce do kąpieli

Spuści, i wyjdzie obmyte i świéże,

Ja wrócę tutaj. Na Dungus polecę.

Zapytam Pramżu o wyrok kamienny,

I u Perkuna może co wybłagam. —

Rzekła, uściskiem pożegnała syna,

I znów ku nieba Milda poleciała;

A cień Witola u ojca mogiły

Trzy dni i nocy na Jodziu się błąkał.