Ogromnym wężem stał Auszlawis184 Bożek,

Chorym pomocny, i z roztwartéj paszczy

Srébrnym językiem zdał się ludzióm grozić;

Na szyi jego ofiar tyle było,

Że skórę węża i kształty zakryło,

I u nóg jeszcze leżał stos bogatych

Darów, któremi kupowali zdrowie

I biedni kmiecie, i możni kniaziowie.

Lecz nie tu wszystkich Bogów razem czczono,

I oni tylko na Perkuna dworze,