I jęknąć nie mógł, ani ust otworzyć,

Ni rąk poruszyć, ni ratunku wołać,

Ni ócz190 rozewrzéć i odegnać mary.

Tak noc ubiegła, a straszne widziadła,

Na chwilę z piersi Mindowsa nie spadły.

Czy Kaukie191 tak się mściły, że pokarmu

Nocnego dla nich u łoża nie było?

Czy Gajłę192 Poklus193 wysłał, by go dręczyć?

Już kury piały, gdy ciężkie powieki

Rozwarł Kunigas, i z piersi westchnienie