O ojcu jeszcze dumając, o sobie,
I o przyszłości swojéj, krwią oblanéj.
Siedém dni uczta weselna tam trwała;
Mindows chciał zbrodnię zapomnieć; lecz w oku
Gniew wrzał mu jeszcze, i zgryzoty piekły
Serce xiążęce, i w uszach mu brzmiały
Wciąż jedne słowa — Przeklęty! przeklęty! —
Na próżno w rogi, w lietaury223 dzwonili,
Na próżno śpiéwy wesołe nócili224;
Wciąż jednym głosem w ucho Kunigasa