Do Mistrza Inflant, do Kniazia Daniłła,

Wikinda brata i brata Erdena.

— Mindows już stoi nad błotnistą Dźwiną,

Czas nam do walki, przybywajcie skoro. —

Lecą posłańcy — a Mindows spoczywa,

Widokiem zemsty przyszłéj pasie oczy,

I nieprzyjaciół straszy czarną zgrają.

Wnet się Litwini dokoła puszczają,

Lecą, i sioła, i gródki pustoszą,

Śmierć, głód i postrach na plecach roznoszą.