Na zamku cicho, tylko się niekiedy

Biały płaszcz przemknie ukradkiem po wałach,

I błyśnie zbroja w pomroce stalowa. —

Litwini drzewa i chrósty303 gromadzą,

Pod nocy cieniem ścielą w zamek drogę.

Czyli Towciwiłł zasnął po zwycięztwie304,

I wroga bać się przestał? czy ucztuje? —

Czemuż nie słychać ni wojennéj wrzawy?

Ni strzały sypią, ni kamiéńmi305 z procy? —

Kury już piérwsze na grodzie zapiały,