Gdzie przejdą, sypią za niemi mogiły,
Gdzie przejdą, — głuche zgliszcza i pustynie.
Lud próżno w lasy i błota ubiega.
Stadami w połon315 pędzą go Litwini,
Jak bydło wiążą i przed sobą gnają.
I brańcy płacząc wloką się za wojskiem,
Starce316, otroki317, kobiéty i dzieci:
Co śmierć po siołach z ogniem oszczędziła,
Spętane wloką na ciężką niewolę.
A Mindows leci, jak burza po ziemi,