Czy żubr spłoszony w dalekie ostępy

Ucieka, młode prowadząc za sobą?

Czy niedźwiedź bartnik na sosnę się wdziéra?

Czy nowe pędzą stada niewolników? —

Nikt nie posłyszał, wszyscy śpią w obozie,

Tylko u ognisk brańcy jedni płaczą;

Siedzą podparci na rękach, skurczeni,

Grzeją się zziębli u resztek płomieni,

A po ich twarzy łzy płyną strumieniem.

Oni tam myślą, gdzie zgliszcza ich domów,