A w lesie szumi! Cóż to lasy łamie?

Czy żubr spłoszony w dalekie ostępy

Ucieka, młode prowadząc za sobą,

Czy niedźwiedź bartnik na sosnę się wdziéra?

Czy nowe pędzą stada niewolników?

Nie; bo nie słychać jęku, ani krzyków,

I sto niedźwiedzi, sto żubrów tak w lesie

Nie chrzęszcze idąc, gałęźmi nie łamie!

Brańcy podnieśli opuszczone głowy,

I gorącemi łzy330 spalone oczy.