I wzywa Bogi, i dzień ten przeklina,

Którego wyszedł w połocką wyprawę.

Aż Marti żona podchodzi ku niemu,

I tak go cieszy333 łagodnemi słowy —

— Panie mój, przestań gniewu i rozpaczy;

Nie pomści rozpacz, gniew wrogów nie zbije —

Myślmy o zemście, lecz myślmy spokojnie.

Mindows niedźwiedzią odwagę miał, siłę,

Teraz mu trzeba rozumu lisiego.

Daj wrogom z swego zwycięztwa334 się cieszyć,