On chce pokoju, nie patrzy, czém kupi;

Ojca by oddał za rok odpoczynku,

By wojsko zebrać, lud zegnać do boju,

Wyniszczyć wrogów — a do serca jego

Płacz dziecka, matki łzy nie przemawiają.

Wysyła posły — Skinął im, i rzecze —

— Jedźcie do kniazia Daniłła ode mnie,

Dajcie mu dziecię na zakład pokoju.

Zawrzeć przymierze na rok, na pół roku!

Dam mu co z Rusi, niechaj precz ustąpi. —