Kośćmi strzelali na wojnie rybiemi.

I ludzi insza była tam postawa,

Inszy ich język i inne oblicze,

Inszy obyczaj niż w Litwie i Rusi.

I gród ich cudny był; — tak się tam mury

Cienkie a silne wspinały do góry,

Tak okna w dziwne wyrzynane wzory;

Błony387 jasnemi choć zakryte były,

We wnętrze gmachu słońce przepuszczały.

W środku sklepienie, jak niebo nad głową,