To jedno, co pójść w niewolę swych wrogów.

Miałby się z ludem zaprzeć starych Bogów,

Których dziadowie, pradziadowie czcili?

Nie, Mindows tego nigdy nie uczyni,

Choćby miał kraj swój postradać i życie! —

— Wam to on mówił? — spytał Mistrz spokojnie.

— Mówił?! rzekł Swarno — nie, nie mówił słowy392,

Lecz trzebaż na to przestrogi i mowy?

Możeż inaczéj Mindows odpowiedziéć? —

Milczeli wszyscy. Mnich jakiś do ucha