A Linko rzecze — Nie bójcie się, kniaziu!

Na moją brodę — lasami przejdziemy,

I włos nie spadnie wam, nikomu z głowy.

Jeśli jedziecie z słowami pociechy. —

Śpieszcie, na Bogi, bo Rusin zażarty

Na Nowogródek szarańczą się sunie,

I nie czas może będzie posiłkować,

Gdy tylko grodu zgliszcza zastaniemy! —

— Jadę więc, Mistrz rzekł. — Daniłło do domu

Pociągnął z łupem: głód i ciężkie mrozy