Gnały go ostrzéj niźli wroga strzały.

Teraz nie straszny, a gdy Mindows zechce,

Nigdy Daniłło strasznym mu nie będzie. —

Słysząc to posły, wznieśli ręce w górę,

I Bogóm swoim dziękowali głośno,

I kniaziu Mistrzu393 za dobrą nowinę.

XVIII

Kto szlakiem leci do Mindowsa grodu?

Jastrząb to leci czy białozor394 siwy?

Czy krucy395 lecą, czy kawki i sroki?