Z tamtemi w polu spotkam się, zwyciężę —

Ci w domu, we śnie, gryźć będą jak szczury

Drogą spokojność — i wierność lenników

Złotem psuć swojém, łaski obietnicą.

Ślad w ślad za niemi. — A kiedy usłyszysz

Nie wieść o zdradzie, ale domysł zdrady,

Do mnie powracaj. — Lekarstwo na zdradę

W ręku mam silne — Ja ich uspokoję. —

Tikimas głową skinął i na sercu

Rękę położył i zniknął z komnaty.