Ty wiész, ty na to pozwalasz, Mindowsie!

Czyliś zapomniał, żeś syn Ryngoldowy,

Czy krew niemiecka w twoich żyłach płynie?

Czy matka twoja z psem się całowała,

Gdy ciebie, zdrajco, na świat wydać miała?

Tyś to, czy nie ty, niewolnicy synu,

Nadziejo Litwy, nieprzyjaciół strachu —

Mów, kto cię przywiódł na występek taki? —

Mindowsa oczy już gniewem pałały,

Już usta sine kołysząc się drżały.