Krakał złowrogo, długo toczył wkoło,

Ozwał się jeszcze i pociągnął w lasy —

I przyleciała kukułka i siadła,

Siedémkroć, siedząc, smutnie zakukała,

Jakby za siedém lat śmierć zwiastowała,

I nie widzieli wróżb mnisi, rycerze,

Którzy Christjana485 biskupem święcili,

Nie widział Mindows, co dumnie piastował

Ciężką koronę na wzniesionéj głowie —

I nie widziała Marti, któréj dusza