XXIV
Płynęły lata; próżno Litwin patrzał,
Nic na gościńcu nie widać mu było;
Na próżno czekał i zemsty, i boju,
Karmił się wieścią, nadzieją fałszywą —
Dziś przyszła, jutro wiater ją odnosił,
A zawsze Krzyżak Mindowsa był panem,
A zawsze Mindows Krzyżaka był sługą,
A zawsze stękał lud w jarzmie na karku.
W Trojnata zamku smutek, cisza głucha;