Nam na wpół Litwa cała, pęta jemu,

Lub śmierć, na którą niewolnik zasłużył. —

A Trajnys milczał i potrząsał głową.

— Zła, bracie, rada, nim ty do Kiernowa,

Zanim ja na Żmudź dobiegę, on zwącha

Co go stąd czeka. Ty nie znasz Mindowsa:

Wzrok ma sokoli, a rękę Olbrzyma,

Spojrzy, przeczuje, zabije nas obu!

Zła rada, Montwiłł! — A jeśli tajemnie

Nie weźmiem zamku, nie chwycim go w jamie,