Myśmy zginęli, on nam nie przebaczy.

Z nim kunigasy, bajoras, lud wielki.

Z nami kto pójdzie?? Zła rada! — I cicho

Jął mówić Trajnys. — Na co wojsko zbiérać?

Daleko jechać, długo się sposobić,

Gdy wszystko można tu i zaraz zrobić?

Ty masz przyjaciół, i u mnie są druhy,

Do nich idź, rękę wyciągnij, pomogą.

Mindows przyjaciół nie ma w całym dworze,

I nikt go nie znał do wczoraj, nie słyszał,