Lud słów nie słucha, ucieka od niego;

A gdy do dzieci zbliży się Litwinów,

Matki na ręku tuląc je unoszą —

Starcy kapłana nie chcą słuchać głosu,

I milcząc nikną w ciemnych numach swoich.

Przyjdzie dzień Pański, próżno dzwon zwołuje,

Milczy gród, milczą okoliczne sioła,

A lud się w puszcze i pola rozbiega.

I Christjan płacze nad ślepotą ludu,

Modli do Boga, błaga z niebios cudu. —