Mindows choć widział, choć wszystko usłyszał,

Chociaż się zatrząsł na słowa rozkazu,

I pięść zacisnął, i posiniał cały,

Ale nic nie rzekł. — Od okna odbieżał,

Poszedł w głąb zamku, starszego na dworze

Wysłał powitać Mistrza dobrém słowem.

Na gród Krywiczan leci Niemców zgraja,

Pomiędzy ludu tłum jak piorun pada,

Niezrozumiałym wołając językiem,

Strasząc orężem, przeraźliwym krzykiem,