— Jechać, rzekł swoją mową do Komtura.

Jechać, gdy gościa powinien przyjmować? —

Ha! tak to? tak już? On mi to zapłaci,

I będzie wiedział, co pruski Mistrz może. —

Czy nim, jak sługą, wolno mu pomiatać.

Chociaż korony królewskiéj na głowie

I berła nie ma — lecz daje korony

I z głów zdejmuje, które szał obłąka.

Stara się w sercu poganina duma

Ozwała, ludu buntem wywołana. —