Ujrzym wschód ziarna na Chrystusa roli,
Bóg błogosławić będzie, i pozwoli
Bogatém pracy dusznéj611 cieszyć żniwem.
Nie walczyć z niemi, lecz się trzeba zbracić,
Łagodném słowem zakraść się do duszy.
Niechaj zapomną o dniach nieprzyjazni612,
Sypmy im dary, pociechę, osłodę.
Serc nie nawrócim zemstą i żelazem.
Bo z tych, co padną, wyrosną mściciele.
Powoli wiarą karmmy dzicz zbłąkaną,