Szerzéj me prawa w téj karcie spisane,

I z niemi kiedyś dopomniéć się stanę

Wszystkiego kraju, którym Zakon z łaski

Jeszcze mu tylko zarządzać pozwala.

Jeśli się oprze poganin zuchwały,

Pokaże zdradę, i nie ujdzie cały. —

Mówił, gdy szelest na komnaty progu —

Wbiegli bojary od Króla z pokłonem.

— Król, pan nasz, rzekli, chce Mistrza odwiedzić. —

— W porę! Mistrz szepnął. Czekam u drzwi pana,