Wdzięczen za łaskę. — I już ku drzwióm śpieszy,
Gdy Mindows w nich się ukazał witając
Mistrza skinieniem ręki, a Komtura
Głowy schyleniem, Biskupa półsłowem.
Wszedł, a z nim słudzy, lecz skinął, by w dali,
U progu jego rozkazów czekali.
Szeptał Mistrz jakieś dzięki za gościnę.
— Przestańcie, Mindows rzekł, nie teraz pora
Mówić o próżném, gdy ważniejsze czeka —
O zwrót614 zdobyczy prosiłem was wczora;