Menes636 krokami stąpał powolnemi,

Jakby się na wschód chciał jeszcze powrócić,

I wpół odbytą pielgrzymką porzucić.

A w zamku gwarnie, szumnie i wesoło;

Choć wicher świszcze, choć Peledy huczą,

Wszędzie trzaskają ogniska łuczywa,

A każde liczna otacza drużyna,

Róg z miodem z ręku do ręku przechodzi,

I piosnka z ust się na usta przenosi.

Dawne swe dzieje sobie powiadają,