Smolą oszczepy, łuki wyginają.

Palą się ognie w świetlicach zamkowych,

W wielkim podwórcu, przed wroty wielkiemi,

I za wałami w Żmudzinów obozie,

Mięszają637 blaski ognisk i odgłosy

Pieśni i gwarów, wykrzyków i zwady,

A wicher szumi, a krucy krakają638,

A chmury czarną pędzą na wschód zgrają.

Mindows wychylił obnażoną głowę,

Nadstawia uszu na wrzawy bojowe;