One mu milsze niżli głos słowika,

I wicher miło w jego uszach szumi,

I chmury czarne jak przyjaciół wita.

Kruków zaprasza na niemieckie trupy,

Wiatry na zgliszcza niemieckiéj stolicy,

Puhaczów639 prosi, by w uszy krzyczały,

I z serc odwagę do reszty wygnały.

On słucha, ludu głosami się poi,

A czasem piosnkę, co mu lata młode,

Co jaką wspomni zwycięztwa640 przygodę,