Ja ojcu twemu na pomstę zostanę —

Uciekaj ścieżki, manowcy błędnemi,

Bo pogoń pójdzie, bo wyśle za tobą,

Kiedy ze swojéj radości ochłonie. —

Na głowę jego kładnąc664 drżące dłonie,

— Bóg chrześcijan665 z tobą! rzekła raz ostatni;

Jedź, synu! — Wojsiełk już na konia skoczył,

I wrota minął, i pędził gościńcem;

A za nim matki niespokojne oko,

Łzami zalane, w ciemności patrzało;