Snami dusz w kraju wieczności spoczęli.

Nad niemi Marti klęczy, i modlitwę

Cichą za dzieci do Boga posyła;

A łzy srébrzyste płyną zpod666 powieki

Na głowy synów, na piersi ich białe.

Marti ich chrześcijan667 Bogu poleciła,

Chrystusa matki za niemi prosiła:

Ona zna boleść, — sama matką była.

Sama po synu, za synem płakała.

Czuje zgon blizki668; bo Mindows szalony