— Puść mnie do męża, odpuść mnie do domu;

Po moich smutno, i mąż mnie przeklina. —

— Mąż cię zapomniał i wziął sobie drugą;

Tyś moją, Marti! — duch cię mnie poślubił.

Niech Doumaud milczy, bo włość mu najadę. —

A dnia trzeciego xiężna jeszcze prosi,

Ale tak cicho, że słów jéj nie słychać.

Kunigas nic już na prośby nie mówi —

Lecz przyszedł wieczór, — on u nóg jéj siedzi.

Ona go pieśnią litewską kołysze;