W milczeniu krwawém mierzą się spójrzeniem,

I klną się w sercu bijącém od gniewu.

Mistrz na pagórku stanął i pogląda,

Zarzucił okiem na tłum Litwy cały,

Wzgardliwie głową wstrzęsa i ramiony;

Potém ku swoim w drugą zwraca stronę,

I na pancerze, na oręż pogląda,

Któremi zbrojni krzyżowi rycerze.

— Na zgubę swoją przyszli, dumny rzecze,

i noga ztąd ich żywo nie uciecze.