Ile jéj stratę — boś życia połowę

Wziął mi z nią z domu, bo piersi rozciąłeś,

I z piersi serce zakrwawione wziąłeś. —

Lecz darmo prosił i darmo zaklinał:

Mindows milczeniem zbywał jego posły,

A zamiast żony podarki mu dawał. —

Doumnand podarki nazad mu odsyła,

I milczy teraz, ale milcząc knuje.

Dwakroć do żony słał szpiegi tajemnie,

Dwakroć ich Mindows na zamku wywieszał,