Ognia poprawił i usiadł na skórze,

Wyciągnął rękę do Doumanda dłoni.

— Tyś druh mój wierny, rzecze mu z uśmiéchem,

I gniewu w sercu twojém wszak już nié ma?

Wszakżeś po żonie pocieszył się twojéj?

Jedna kobiéta wartaż tyle żalu? —

A Trojnat dodał — Jam siwy i stary,

Ale za młodu takżem nie miał żony.

Człeka zepsuje łatwo głos pieszczony,

Łatwo mu wojnę odradzi, gdy w domu