Mindows na piersiach Domnandowéj żony

Leżał w śnie piérwszym; jéj ręce na szyi

Jego związane, a usta na czole

Leżą różane. Obok szaty zdjęte,

Kraśne odzieże, błyskotki przeklęte,

Któremi serce przekupił kobiéce.

Ujrzał to Doumand, i nim Mindows oczy

Rozkleił, mieczem rozpłatał mu głowę.

Zraniony jeszcze porwał się, i z rykiem

Padł jak zwierz dziki. Kobiéta zbudzona