Tak gnuśne wiodąc życie, tak spokojne!

Pokocham wczasy218, gdy weźmiesz na boje,

Jeśli nie dźwigną miecza ręce moje.

Weź mnie na wojnę! Ja już mieczem władam,

Zbroję uniosę i konia dosiadam,

Łuku naciągnę219, strzałów220 się nie zlęknę,

Raniony w boju na ranę nie jęknę.

O! weź mnie, ojcze! ja ciebie obronię,

Piersiami memi ja ciebie osłonię. —

A Kiejstut głową potrząsnął zsiwiałą.