Nie rzucił okiem na straże;

Siedzi i kona w milczeniu,

Siedzi, umysłem na Litwę

Gnając, gdzie dziecię zostało,

Co śmierć jego pomścić może,

Co za krew krwią Niemców spłaci.

Noc idzie, głosu ludzkiego

Nie słychać; tylko gdzieś straże

Stąpają wkoło; chrzęst zbroi,

Mieczów254 brzęk do ucha wleci;