— Matko moja! widziałaś gości, którzy wczora330

Na zamek nasz przybyli. Starszy, wzrostem mały,

Burką grzbiet ma okryty, głowę skórą wilczą,

Na siwym, żmudzkim koniu do ojca zajechał;

Obok niego był młódszy331. O! piękny i młody!

Takiego kniazia wzrostu, lica i urody,

Jeszcze u nas nie było! Kto to? matko miła! —

Matka tęskno westchnęła i cicho mówiła:

— Z ojcem Kiejstutem, syn to Witold młody,

Xiążęta żmudzkie i trockie332, z daleka.