Nieprzyjaciele to Rusi odwieczni;

A choć ich teraz w Smoleńsku przyjmują,

Choć oni z nami, kto wié na jak długo? —

— Ale ten młody? — Anna znowu matki pyta —

Czyż nieprzyjaciel? On jeszcze tak młody!

Czyż już był w wojnach, czy już krwi kosztował? —

A matka na to: — Litwin się za młodu

Wprawia do boju, by, gdy sił dorośnie,

Rękę do szabli i duszę zgotował;

Lecz ród to dziki, ród pogański, Anno,