Co pastwę368 z wysoka upatrzył na ziemi?
Lecz, starcze, na Bogi! niełatwą jam pastwą!
Na inne, na inne polować ci ptastwo369. —
— Któż nie zna Witolda? — rzekł starzec spokojnie,
Znów dłonie skośniałe370 nad ogień podnosząc,
A wzrokiem i głosem, i grożąc, i prosząc. —
Był Witold orlęciem, był Witold za młodu,
I lubił, jak orzeł, swobodę i wojnę,
I kochał, jak ojciec, swój kraj i swą chwałę;
Lecz orzeł, ów Witold, nie z orłów już rodu,