A Olgierd im starą wyciągnął prawicę,

I rzecze: — Dam pokój, niech będzie przymierze,

Oszczędzę twój Kremel411, oszczędzę stolicę,

I mieczem mym tylko w twe wrota uderzę.

Niech będzie znak po mnie, niechaj ślad zostanie,

Żem przyszedł, ci jaje przyniosłem święcone;

A nie ślij mi posłów, gdy wojsko twe, panie,

Na polu nie stoi ku Litwie zwrócone. —

Na zamku wileńskim Olgierd odpoczywa,

Z Gedyminowego rogu miód popija,