Jeszcze raz, stary Kiejstucie, dłoń ściśnij.

Już cię nie widzę, niech usta uczuję,

Niech głos posłyszę. Patelo440 koło mnie

Leci z skrzydłami czarno okrytemi.

Żegnajcie, dzieci! duch mój będzie z wami;

Żegnajcie, słudzy, i wierne psy moje!

Ty, mój sokole! ty, mój mieczu biały!

I ty, Juljanno441! ty jeszcze, Kiejstucie!

Podajcie miecza, niechaj z mieczem w dłoni

Skonam, gdy Bogi mi nie dozwoliły