— Gedymina grodzie biały!
Niemiec stos pod ciebie kładzie!
A Jagiełło gdzieś w komnacie
Milczy, ręki wznieść się lęka! —
— O! niechaj zginę, na Bogi,
A pomszczę się téj pożogi.
Za mną, za mną! — Witold woła —
Noc nam sprzyja! Tam ucztują,
Ani gości spodziewają.
Prędzéj! — Lecą, a nie drogą,