Ani śmiał łupy zabierać.

W Rusi pokój, z Moskwy cicho.

Wielki Kniaziu! tyś potężny!

Drobne ptastwo518 wróg przy tobie. —

Wtém zaszumi, i Kiejstuta

Brzęknie w ziemię szabla kuta.

Wojdyłło się porwie z ziemi.

— Kto śmié iść tu? pańskie wczasy,

Pańską przerywać zabawę? —

I brwi zmarszczył, twarz zachmurzył,